Kurkuma

Jak widać za oknem mamy jesień. Znaczy zimę. Znaczy jesień. Znaczy jeśli jeszcze ni rzęzimy i nie leci nam z nosa, pewnie zaraz zacznie. Dlatego też warto sięgnąć po kurkumę i włączyć ją do codziennego jadłospisu. Zawarta w niej kurkumina ma bowiem cały szereg cudownych właściwości, wśród których wzmacnianie odporności oraz działanie przeciwbakteryjne i przeciwzapalne to tylko wierzchołek góry lodowej. W medycynie chińskiej i w indyjskiej medycynie ajurwedyjskiej stosowana jest od tysięcy lat, a nawet, o dziwo,  cieszy cię uznaniem wśród lekarzy medycyny konwencjonalnej, którzy, jak wiadomo, brzydzą się wszystkim, co naturalne i z uporem maniaka dążą ku nafaszerowaniu pacjentów maksymalną dozą chemicznego syfu.  W zamian za co mogą jeździć na „konferencje” i na „wykłady”. Jednak nawet konwencjonalni przyznają, że kurkumina poprawia odporność, metabolizm i pracę wątroby, a także może chronić przed niektórymi rodzajami degeneracji układu nerwowego, a niedawno udowodniono, że również zabija komórki nowotworowe. No, i nie zapominajmy, że włożona do portfela sprawi, że zawsze będzie on pełen kasy… Sprawa nie do pogardzenia w dziesiejszych czasach, kiedy już niektórych nie stać nawet na sushi.

Ale nie o tym chciałam.

Dla mnie kurkuma to przede wszystkim przepiękny intensywny KOLOR i nawet gdyby nie miała wszystkich swoich cudownych właściwości, za które jej chwała, i tak sypałabym ją garściami do czego popadnie, bo wszystko jest potem takie ŚLICZNE.

Wystarczy płaska łyżeczka dorzucona do wody podczas gotowania, żeby wszystko co jasne stało się pięknie żółto-pomarańczowe, w zależności od intensywności koloru samej kurkumy, no i sypniętej ilości. Najbardziej intensywna w zapachu i w kolorze jest ta kupowana w sklepikach arabskich.

Trzeba uważać, żeby nie przedawkować jednak, bo tak jak jedna łyżeczka nie będzie miała istotnego wpływu na smak kalafiora czy ryżu (raczej na zapach, będzie intensywny), tak za duża ilość sprawi, że potrawa może stać się cierpka i palić w gardle. Zdarzyło mi się w moim amoku sypnąć za dużo i tak właśnie było. Jednak kolor był boski.

PRZYKŁADY:

Kasza jęczmienna

Ziemniaki

Kalafior

Kurkumowa kasza jęczmienna z cukinią i sałatka z warzyw i kurkumowych  ziemniaków (plus kotlet z kaszy gryczanej)

Warzywa i zboża ugotowane w kurkumie fantastycznie wyglądają z dodatkiem czarnuszki (wtedy dodajemy do gotowania) lub czarnego sezamu (dodajemy po ugotowaniu):

Ziemniaki z czarnuszką

Korzystajmy więc z tego, że taki cud natury dostępny jest na każdym kroku za niewielką cenę i cieszmy się pysznym żarciem, pięknym kolorem i dobrym zdrowiem. Howgh.

PS. Kurkuma ma jeszcze jedną piękną cechę, mianowicie nie uczula, i nawet mój syn, który w niemowlęctwie wyglądał jak waran z Komodo z gencjaną na policzkach, wcinał ją bez żadnych negatywnych objawów odkąd skończył 6 miesięcy. Gwoli informacji – syn ze swoich stanów skórnych już wyrósł, w dużej mierze dzięki medycynie chińskiej, a w małej mierze dzięki pani alergolog, i teraz jest tak przystojny, że za 20 lat zbotoksuję się na ament i będę z nim wszędzie chodzić jako jego dziewczyna.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s