Jarmuż, szpinak i sałata rzymska z prażonym sezamem

Dobra, skończyłam Homeland, skończyłam milion-slajdowe tłumaczenie, wracam do żywych.

Dzisiejsza sałatka nie do końca wpisuje się w pięć przemian, bo i szpinak i sałata są pozasezonowe, ale za to fantastycznie usprawnia obolały po okresie świąteczno-noworocznym układ trawienny. A chłodną termikę sałaty i szpinaku podniesiemy musztardą, czosnkiem imbirem i prażonym sezamem.

W ogóle imbir zimą to mistrz, z racji swoich rozgrzewających właściwości (tylko nie suszony, można przegiąć), a po świętach to już wręcz przemistrz. Jak ktoś ma problemy z przemianą materii to imbir się kłania.

Składniki (1-2 osoby)

Kilkanaście liści jarmużu (bardziej ze środka)

Miseczka liści szpinaku

¼ sałaty rzymskiej

Dużo czosnku

Kawałek świeżego imbiru

Oliwa

Balsamico

Musztarda

Biały sezam niełuskany

 

Wszystkie liście myjemy, sałatę i szpinak zostawiamy do wyschnięcia, a jarmuż wrzucamy do wrzątku, który uprzednio posoliliśmy i do którego dodaliśmy łyżkę balsamico. Gotujemy pod przykryciem 8-10 minut.  Po tym czasie odlewamy, czekamy aż trochę obcieknie (ja trochę go wyciskam, jak pranie, bo mi się nie chce czekać),  kroimy na paseczki i razem ze szpinakiem i sałatą mieszamy w misce.

Na suchej patelni prażymy na małym ogniu sezam aż zacznie pachnieć, często mieszając, skubany się łatwo przypala.

Robimy sos: oliwę lub olej jaki tam lubimy, jak na bogato to może być na przykład przepyszny z pestek moreli, balsamico, i trochę musztardy mieszamy razem, do tego przez praskę (okropne słowo, ale lepsze niż wyciskarka) wyciskamy obrany czosnek i imbir. Mieszamy  – ma być gęsta zawiesina, dolewamy do zawartości miski, posypujemy świeżo uprażonym sezamem, zanosimy to wszystko na stół ozdobiony kółkiem z łysych gałązek, kokardek i dzwoneczków otoczonym masą igieł, czyli świątecznym  stroikiem, i oddajemy się zdrowej konsumpcji.  W normalnych okolicznościach puścilibyśmy sobie kawałek serialu, ale właśnie obejrzeliśmy ostatni odcinek ostatniego sezonu i jesteśmy w mini-żałobie.

Bardzo by mi pasował do tego marynowany w limonkach surowy łosoś, ale w domu znalazłam tylko pozostałe po sylwestrowych drineczkach 3 smętne limonki. Zero łososia. Będzie kiedy indziej. Zjadłam z wędzonym, też z sylwestra zresztą…Sałatka

Reklamy

2 thoughts on “Jarmuż, szpinak i sałata rzymska z prażonym sezamem

    • Teraz to raczej nie znajdziesz. Jarmuż jest jednym z niewielu warzyw, które zrywa się zimą: sezon jest tak od października do max marca… Zastąp jarmuż młodą podduszoną kapustą 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s